Drewniany koci naszyjnik/wisiorek

Autor Agata Kozłowska - października 01, 2018

Cześć!

Powiedzcie mi, czy jest w tych całych "internetach" osoba, która nie zachwyca się kocimi łapkami/paputkami? Miękkie, idealne do pieszczenia, cieplutkie i tak bardzo niedostępne dla wielu z nas. Twierdzę, że koty są samolubne - ze względu na to, że nie pozwalają się nam dotykać np. w łapki, brzuszek :)

Na szczęście znalazłam sposób, aby nosić kocią łapkę zawsze przy sobie. Tym razem nie był to prezent, a sama sobie sprawiłam tę radość :)


Koci naszyjnik jest w 100% drewniany, wypalany techniką wykorzystującą wiązkę laserową. Cieszę się, że technika tak bardzo poszła do przodu. Dzięki temu można mieć jakikolwiek wzór wypalony w drewnie, co często podoba się osobom ceniącym sobie oryginalność. 


Wisiorek jest niesamowicie lekki, praktycznie nie czuć go na szyi, nie jest też "zimny", jak naszyjniki ze srebra czy złota, także myślę, że to całkiem miła odmiana. Dla osób, które cenią sobie wyjątkowe dodatki takie rozwiązanie będzie idealne. 


Tak, wiem, że ta łapka może też być przypominać łapkę psią, ale dla mnie mimo wszystko będzie to przypominało o kotach. Drewniana łapka była kupiona osobno - bez metalowego kółka i rzemyka. To dosztukowałam sobie sama. 


To, co podoba mi się w takim rozwiązaniu to przede wszystkim fakt, że wisiorek można wykorzystać nie tylko na szyję. Łapka może stanowić także breloczek do torebki, kluczy, a nawet posłużyć jako kolczyki! W sumie ogranicza nas jedynie wyobraźnia. 


Uwielbiam miejsca, w których można kupić takie wyjątkowe dodatki, które nie tylko są naturalne, ale można je z powodzeniem modyfikować. Polakierować, pociągnąć farbą z lakierem itp. Według mnie takie gadżety idealnie nadają się na prezent, nie tylko dla małych, ale i dla dużych :)

  • Udostępnij:

To też może Ci się spodobać

0 komentarze



Witam na moim kocim blogu! Jeśli jesteś Kocią Mamą, albo Kocim Tatą, to tu znajdziesz coś dla siebie! Czytaj kocie porady, dowiedz się więcej o zachowaniach kotów, właściwym żywieniu, pielęgnacji oraz wychowaniu. Nie wyobrażam sobie życia bez kotów i uwielbiam poznawać ludzi, którzy mają takiego samego bzika co ja! Jestem tu, bo lubię koty, a Ty?

Czytałeś już najnowszy wpis?

Nadrób zaległości!