Bar Kot - miejsce dla kociarzy

Autor Agata Kozłowska - października 29, 2018

Cześć!

Niedawno spotkałam się z przyjaciółką w Barze Kot w Koszalinie. Już od dawna słyszałam o tym miejscu, ale staram się nie jeść na mieście, więc do tej pory go nie odwiedziłam. Dzisiaj porozmawiamy o klimacie tego miejsca, a jedzonko odłożymy sobie na później. 


Z daleka niewiele nas informuje o tym kocim barze, prócz szyldu i bardzo ładnych witraży na oknach. Od razu widać, że Bar Kot jest udekorowany i przygotowany na nadchodzące święta - przez cały rok :) 


W środku lokalu jest dość ciemno, dlatego zdjęcia nie wyszły najlepiej, za co Was przepraszam. Na ścianach wisi mnóstwo kocich portretów. Niektóre z nich przedstawia naprawdę zwariowane kociaki. Mnie urzekł najbardziej kociak po lewej stronie - ten na dole. Widać, że opiekun tego kociaka w pełni odwzorował jego charakter! :) 


W Barze Kot nie tylko ściany są zachowane w kocim klimacie - zadbano o naprawdę wiele kocich dodatków i dekoracji. Nawet serwetniki udekorowane są naprawdę uroczym kocim logo. 


W tym kocim barze nie znalazłam niestety żadnej miseczki dla kota, ani kojca. Nie wiem, czy koty są tam mile widziane i czy można przyjść na obiad ze swoim mruczkiem - muszę dopytać :)


Dekoracja baru zapewne tak przypadła do gustu, że nie była zmieniana od wielu lat. Widać to szczególnie po rysunkach kotów lekko nadgryzionych zębem czasu. Niemniej rysunki te są tak urocze, że nie mogło ich zabraknąć na naszym blogu!


A co do jedzonka - w Barze Kot zjemy typowy polski obiad: schabowy z ziemniakami, pierogi, placek po węgiersku. Moja przyjaciółka zamówiła właśnie placek po węgiersku - porcja była tak duża, że większość zabrała do domu :) Ja wybrałam mix pierogowy, ale niestety dostałam jedynie pierogi z mięsem i ruskie (nie było pierogów ze szpinakiem, a na nie miałam największą ochotę :( ). Pierożki ruskie smakowały bardzo typowo, natomiast te z mięsem były naprawdę pyszne, aromatyczne i pełne smaku.

A Wy macie w swoim mieście takie kocie miejsca - bary, kawiarnie czy księgarnie z kotami w roli głównej? Chętnie odwiedzę każde z nich!

  • Udostępnij:

To też może Ci się spodobać

1 komentarze

  1. Ciekawa jestem skąd wzięła się nazwa Bar Kot i pomysł na taką kocią aranżację. Szukałam więcej informacji o tym miejscu w internecie, ale niestety nie znalazłam. Moja ciocia mieszka w Koszalinie i dość często bywam w tym mieście, szczególnie w okresie świątecznym. Chętnie odwiedzę to miejsce i dam znać, jak smakowało mi domowe jedzenie. Słyszałam, że w Koszalinie niedawno otworzyło się miejsce, w którym można wypić kawę i herbatę w kocim towarzystwie. Jeszcze nie błam w tym miejscu, ale Tobie je polecam!
    Bardzo podoba mi się Twój blog i na pewno nie raz tu wrócę.

    OdpowiedzUsuń



Witam na moim kocim blogu! Jeśli jesteś Kocią Mamą, albo Kocim Tatą, to tu znajdziesz coś dla siebie! Czytaj kocie porady, dowiedz się więcej o zachowaniach kotów, właściwym żywieniu, pielęgnacji oraz wychowaniu. Nie wyobrażam sobie życia bez kotów i uwielbiam poznawać ludzi, którzy mają takiego samego bzika co ja! Jestem tu, bo lubię koty, a Ty?

Czytałeś już najnowszy wpis?

Nadrób zaległości!