Nieoczywiste kocie zabawki, czyli garść atrakcji niskim kosztem

Autor Mruczące Szczęście - lipca 04, 2019

Cześć!

Mam nadzieję, że pamiętacie jeszcze mój ostatni wpis opowiadający o tym, jak bawić się z kotem! Jeśli nie, przeczytajcie najpierw ten artykuł: https://bolubiekoty.blogspot.com/2019/04/jak-bawic-sie-z-kotem.html

Znajdziecie tam odpowiedź na wiele pytań, często zadawanych przez kociarzy, jak i osób które na kota dopiero chcą się zdecydować. Jak bawić się z kotem? Jak długo? Czym się bawić i dlaczego nie powinny być to dłonie?


Z kotami najczęściej jest tak, że jak człowiek się wysili i chce kupić jak najbardziej atrakcyjne zabawki i gadżety, które zajmą kota, to sierściuch najczęściej ma to w nosie :) 

Przyznajcie się, ile razy mieliście tak, że kupiliście kotu piękne legowisko, a on wybrał karton, w którym ów produkt przyjechał?


Postanowiliśmy, że koty same wybiorą "domowe" zabawki, dzięki którym będą zainteresowane chociaż trochę dłużej, niż 15 minut :)

Jednym z legowisk, które od razu zostało zaakceptowane przez koty był "rekin" z filcu, który pierwotnie był oczywiście koszem na zabawki/pranie. Położony na podłodze stał się świetnym elementem okupowanym przez koty.


Filc jest miękki w dotyku, ale nie niszczy się tak szybko. "Rekin" jest z nami już od około 4 miesięcy i jedyne widoczne ślady użytkowania to filcowanie się materiału, ale to rzecz naturalna :)


Innym elementem, który gości w naszym domu jest wiklinowy koszyk, do którego można wsadzić z powodzeniem kocyk, poduchę, legowisko. Dla nas jest to świetnym rozwiązaniem, bo przede wszystkim taki koszyk może znaleźć swoje zastosowanie w gospodarstwie domowym.


Koszyk wzbudzał zainteresowanie ilekroć wsadziło się do niego coś innego, pluszową zabawkę, wędkę, kocyk, orzeszka a nawet rolkę po papierze toaletowym! :)


Gdy koszyk odwróci się do góry nogami, mamy z niego małą kryjówkę, w której co prawda dwa koty się już nie mieszczą, ale z powodzeniem się zaczepiają, gdy jedno nie widzi drugiego.


Tutaj mamy futerko, które kiedyś było elementem zabawki, jak wiadomo, zabawka nie przetrwała próby czasu, ale to, co po niej zostało jak najbardziej spełnia swoją rolę. Koty ganiają za futerkiem, często noszą je w zębach i same sobie podrzucają.


Tutaj mamy kolejną domową zabawkę, która tak naprawdę zabawką okazała się być dopiero przy sprzątaniu. Robiliśmy mały porządek i postanowiliśmy wyrzucić część starych rzeczy. Wskazówka na przyszłość: nie sprzątać w towarzystwie kotów - dla nich wszystko będzie interesujące i nagle wszystko ma jakąś wartość i trudno się z tym rozstać. I w ten sposób został u nas dłuższy sznurek, który wcześniej posłużył nam przy budowie drapaka, o którym pisałam już tutaj.


U nas, nie wiedzieć czemu, furorę robi także rolka od papieru toaletowego. Koty uwielbiają dźwięk zgniatanego papieru, papieru uderzającego o kafelki. Zainteresowane są szczególnie wtedy, gdy rolkę rzuca się daleko w korytarz.


Jak widzicie, to chyba najmniej budżetowa zabawka, jaką mamy w naszym domu. A nawet jeśli ulegnie uszkodzeniu - to nic. Za kilka dni będzie kolejna, nowa, lepsza i równie interesująca! U nas jeden kot uwielbia też orzechy - laskowe, włoskie. Oczywiście ich nie je, ale rzucane na kafelki robią prawdziwe zamieszanie, są szybko chwytane łapkami lub ząbkami i toczone w nieskończoność.

Jakie macie sposoby na domowe zabawy, zabawki, legowiska? Wykorzystujecie to, co macie w domu, czy zazwyczaj kupujecie zabawki przeznaczone właśnie dla kotów.

  • Udostępnij:

To też może Ci się spodobać

0 komentarze



Witam na moim kocim blogu! Jeśli jesteś Kocią Mamą, albo Kocim Tatą, to tu znajdziesz coś dla siebie! Tu znajdziesz wszystko o kotach: przeczytasz ciekawostki o kotach, dowiesz się do jedzą koty, jak się zachowują, jak właściwie je pielęgnować i wychowywać. To po prostu koci blog z myślą o mruczkach i ich opiekunach. Nie wyobrażam sobie życia bez kotów i uwielbiam poznawać ludzi, którzy mają takiego samego bzika co ja! Jestem tu, bo lubię koty, a Ty?

Czytałeś już najnowszy wpis?

Nadrób zaległości!